ŚWIATOWY DZIEŃ KOTA

1456

Od kilkunastu lat 17 lutego obchodzimy w Polsce Dzień Kota. To międzynarodowe święto, ustanowione ponad 30 lat temu we Włoszech. Jegocelem jest uwrażliwienie społeczeństwa na kocie sprawy, w tym także na potrzebę pomagania bezdomnym zwierzętom. Jest to także dzień, na który z pewnością czekają wszyscy ci, którzy mają w domu kota.

Z okazji tego święta uczniowie napisali prace, których bohaterami są nasi ulubieńcy. Prezentujemy nagrodzone prace w szkolnym konkursie literackim.

1346„Radioaktywny kot” 

  Pewnego dnia kocur o imieniu Piorun wybrał się w poszukiwaniu nowego domu, ponieważ jego tymczasowe miejsce zamieszkania zostało perfidnie zniszczone. W dzień chodził po ulicach i łąkach szukając pożywienia, a w nocy spał u innych kotów lub przy koszach na śmieci.

   Któregoś dnia Piorun ujrzał pewien pustostan, w którym postanowił zamieszkać. Gdy wszedł do niego, poczuł dziwny, piekący w nozdrza zapach, który unosił się w całym budynku. Na ścianach widać było różnokolorowe plamy i równania chemiczne. Piorun zastanawiał się, co to znaczy. Gdy wdrapał się na drugie piętro, zobaczył tabliczkę z napisem „Pracownia chemiczna”. Wiedział już, że ten pustostan to tak naprawdę opuszczone labolatorium chemiczne. To wyjaśniałoby, dlaczego znajduje się na samym końcu miasta. Po chwili kocur znalazł sobie mały kącik obok dziury, gdzie kiedyś pewnie było okno, i tam postanowił się przespać. Kiedy odpoczął , pomyślał, że pozwiedza to nowe miejsce. Pierwszą rzeczą, jaką rzuciła mu się w oczy, była drewniana beczka, na której widniał napis „Ostrożnie”. Podszedł do niej i  zaczął ją obwąchiwać. Zobaczył w niej zieloną wodę. Nagle Piorun potknął się i wpadł do środka. Czym prędzej chciał się z niej wydostać. Przestraszył się i więcej nie opuszczał swojego kąta. Nazajutrz Pioruna bardzo bolała głowa i przez chwilę nic nie widział. Po jakimś czasie podszedł do odłamka szkła, a w nim zobaczył , że urósł o kilkanaście centymetrów i zrobił się szarozielony. Szybko domyślił się , że to sprawka tej tajemniczej wody. No nic, przydałoby się coś do jedzenia – pomyślał. Ruszył więc w poszukiwaniu pożywienia. Gdy Piorun wrócił do pustostanu, budynku prawie nie było. Oczywiście ludzie musieli mój jedyny dom- zdenerwował się  kocur. Postanowił szukać nowego lokum. Krążył po mieście bez powodu i nagle zobaczył wielką skałę, na której mógł poleżeć. Chciał się na nią wdrapać, ale nie mógł. Zanim się obejrzał, już był na szczycie. – Jak się tam dostałem?- pomyślał. Poczuł ciężar na swoich plecach. Gdy się obrócił, zobaczył ,że ma skrzydła.

  Po dwóch dniach Pioruna zauważył pewien chłopiec, który przechadzał się po parku. Od razu go pokochał i chciał  przygarnąć. Oczywiście Piorun się na to zgodził, ponieważ wiedział, że to jedyna szansa, aby mieć rodzinę oraz wymarzony dom, a takiej okazji nie można zmarnować.

                                                                                                         Antonina Kalinowska kl. VII b

Both comments and pings are currently closed.